ISLE OF SKYE Kamienny most u podnóża Cuillin Hills – Sligachan River

Most nad rzeką Sligachan na Wyspie Skye jest kolejnym niezwykłym miejscem wartym zachodu.

Gdy wczesnym rankiem zmierzaliśmy z Carbost w stronę zaznaczonego na mapie Sligachan nie sądziliśmy, że miejsce to wywrze na nas tak wielkie wrażenie. Z całą pewnością zaplanowalibyśmy sobie tutaj dłuższy postój. Stojąc u podnóża pasma górskiego Cuillin Hills ciężko nie czuć zachwytu nad pięknem, które roztacza się dookoła. Lokalizacja tego miejsca zaskakuje, bowiem z jednej strony mamy drogę A87 i pędzące samochody, obok Hotel Sligachan zaś odrobinę dalej pole namiotowe.Wystarczy jednak odwrócić głowę, by ujrzeć spektakularny widok, poczuć niezmącony niczym spokój i podziwiać dzikość krajobrazu. Red Cuillin, Black Cuillin, każdy pasjonat wspinaczek i górskich wędrówek znajdzie coś dla siebie.12935383_10205960059024880_969667152_n

12939714_10205960344632020_1117210925_n

Most Sligachan bardzo długo był istotnym węzłem komunikacyjnym na Skye, była to bowiem jedyna droga prowadząca na zachodni kraniec wyspy. Stary kamienny most stojący przy głownej nowoczesnej drodze posiada trzy łuki. Środkowy jest najszerszy, dwa nie odbiegają w konstrukcji od niego, gdyż rzeka Sligachan jest szeroka, a woda w niej rwąca i dzika przez większą część roku.

Z miejscem tym wiąże się wiele legend i lokalnych opowieści. Jedna z nich mówi, iż zanurzenie głowy pod wodę na 7 sekund sprawi, że już na zawsze będziecie młodzi i piękni. Ja zanurzyłam jedynie dłoń. Jeżeli legenda jest prawdą to za kilkadziesiąt lat jedną rękę będę miała pomarszczoną a drugą gładka…cudownie!

12939569_10205960057544843_757033051_n

Nazwa Sligachan (wymawiana ‚Slig-a-han’) z Gaelickiego oznacza małą muszelkę. Położony nieopodal mostu hotel Sligachan Inn był znany jako ‚the shelly place’.

12966854_10205960057784849_1419388702_n

Popularność Sligachan  rosła wraz z pojawiającymi się tutaj miłośnikami gór. Dwaj z nich zasługują na szczególną uwagę: Norman Collie i Charles Pilkington.

Collie przybył na Skye w 1886 i miał za sobą dwie nieudane próby wejścia na Sgurr nan Gillean (964 m). Po tej osobistej porażce, zwrócił się o pomoc do lokalnego przewodnika Johna Mackenzie, który pokazał mu najprostsze wejście na szczyt. Collie był jednym z pierwszych Brytyjczyków, który udowodnił, że nie trzeba jechać w Alpy czy Góry Skaliste, aby doświadczyć emocjonującej wspinaczki.

Wspomniany John Mackenzie był pierwszym i najsłynniejszym przewodnikiem po górach Cuillin i mówi się, iż wdrapał się na Sgurr nan Gillean w wieku 10 lat. Spędził pięćdziesiąt lat pokazując tysiącom turystów sekrety i nieskazitelne piękno Cuillin Hills.

Wspomniany Charles Pilkington tajniki wspinaczki szkolił w Szwajcarii. Gdy przybył na Skye w 1880, uznał Sgurr nan Gillean za stosunkowo niskie i nie widział w tym wyzwania. Jednak po nieudanej próbie zdobycia szczytu odnalazł w sobie respekt i prawdziwą miłość dla tego miejsca. On również w asyście Johna Mackenzie eksplorował to miejsce przez wiele wiele lat.*

Mawia się, iż Cuillin Hills były i są swego rodzaju wspinaczkową Mekką. Mnie osobiście nie było dane tego doświadczyć, jednak dziesiątki opowieści sprawiły, że czuję w tym ogromne wyzwanie i kto wie, czy w niedalekiej przyszłości nie znajdę się tutaj po raz kolejny:D

* Źródło informacji: http://sligachan.co.uk/

Dodaj komentarz