Wiecznie młodzi- pleciemy wianki

Weekend majówkowy powoli dobiega końca. Pogoda zachwycała, podobnie jak ilość atrakcji, w których brałam udział. Nie przewidziałam, że w pewne cudowne, słoneczne sobotnie popołudnie będę pleść wianki…jak za dawnych czasów:D

Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze koło Zielonej Góry wraz z KUKBUK zadbało o weekend pełen niesamowitych wrażeń. I tak oprócz warsztatów z produkcji kosmetyków naturalnych miałam możliwość relaksować się przy pleceniu przepięknych wianków pod fachowym okiem Korneli Pieniak ze studia Wonna Nova.      

Stoły uginały się pod baliami z kwiatami, skrzyniami z begoniami i gościem specjalnym…winogronami.

13115755_10206122015033679_28242807_n

13115562_10206122016193708_578624726_n

Pierwszy raz w życiu udało się skomponować wianek nie tylko z żywymi kwiatami, które były tak perfekcyjne, iż wyglądały jak żywe. Reszty dopełniały wielobarwne kwiaty begonii oraz kiście winogron.

13162487_10206122016313711_2032709305_n

13162525_10206122016753722_437828_n

Końcowy efekt był fantastyczny, a widok nastolatek, kobiet, studentek, mam i babć spacerujących w wiankach na głowie przywodził na myśl Zosię z Pana Tadeusza i muszę przyznać, że przez chwilę czułam się jak w innej epoce!

13162284_10206122016233709_273739370_n

Dodaj komentarz