Idą wakacje…wyrzućmy sobie psa

Jak co roku o tej samej porze wybiera się cała rodzinka nad morze. Tak mniej więcej brzmiały słowa piosenki jednego z programów telewizyjnych sprzed lat. Jednak za tymi słowami nie kryje się taneczna historia, tylko los setek zasmuconych do granic wyobraźni psich pyszczków. 

Ile ludzi tyle pomysłów. Może by tak przywiązać łańcuchem pośrodku lasu? Nie, lepiej będzie upchnąć do wora, szczelnie zawiązać i wrzucić do jeziora. Co bardziej pomysłowy Dobromir przewiąże kamień, co by delikwent nie wypłynął. A może by tak pozostawić pośrodku niczego, dosłownie niczego i z niczym, najlepiej bez kropli wody? Genialne! Zdechnie w męczarniach. Czy nie o to nam chodziło? Nie! Nie! Szybciej będzie porzucić na autostradzie, albo wywieźć  za miasto. Na pewno nie wróci…Bo i do czego ma wracać?

Takimi historiami uraczy nas lato, jak co roku.

Jak co roku usłyszymy o coraz wymyślniejszych ludzkich pomysłach na pozbycie się członka rodziny. W końcu Boże Narodzenie już dawno za nami. Puchate kuleczki na czterech łapkach już nie są takie milusie. Dlaczego nikt nie powiedział, że będą zajmować tyle czasu! Dlaczego muszą zajmować tyle uwagi? Dlaczego muszą szczekać? Dlaczego muszą tyle jeść?Dlaczego muszą gryźć kapcie? Dlaczego muszą brudzić? No nie! O tym nikt nie wspomniał. I co najgorsze, dlaczego tak urosły? 

Wielka szkoda, że Matka Natura nie rozwiązała tego inaczej. Czy nie lepiej by było gdyby po Świętach same zdychały? Oj, dla wielu to byłoby wybawienie. Za rok można pobawić się z kolejnym szczeniaczkiem przez tydzień lub dwa.
Czym tłumaczyć ludzką bezmyślność, egoizm, zwyczajny BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI. Można powiedzieć takie czasy, czasy wygodnictwa, ciągłego pośpiechu, czasy gdzie nie ma czasu, by czas mieć.

Pytanie tylko, dlaczego za tym bezmyślnym chwilowym uszczęśliwianiem dziecka, siebie, innego członka rodziny żywą istotą, nie idzie chwila refleksji, że to nie jajko niespodzianka czy puzzle. Niby każdy to wie.  Jakieś fundamentalne ludzkie wartości każdy z domu wyniósł? Czyż nie?

Widać je doskonale przechadzając się między boksami schroniska. Widać tam ogrom ludzkiej zachłanności, by mieć tu i teraz, dla kaprysu, dla mody, bo inni maja, ja też muszę! Jak na czasy konsumpcjonizmu przystało, byle nie za długo. Przecież za rogiem czeka już coś lepszego.

Więc wyrzućmy tego psa i jedźmy na wakacje. W końcu Tajlandia, Chiny, Bałtyk, Mazury czekają. Czymże jest złamane psie serce wobec tych widoków, zdjęć, pamiątek z podróży. Ogrzejemy nimi serce…pomyłka! Ogrzejemy nimi dziurę po nim, bo oprócz pustki nie ma tam już nic.

I tak, idzie lato, bilety już zapewne zakupione, pytanie tylko co zrobić z tym futrzastym balastem, który lecieć  z nami nie może? Pozywtynych rozwiazań jest cała masa, pytanie tylko czy chcemy je znaleźć, czy pójść na łatwiznę i zniszczyć niejedno psie życie.Wybór należy do Was, jak zawsze.

Dodaj komentarz