Zieleniec, który nie był zielony

Za oknem kalendarzowe lato, mnie jednak wzięło na chłodniejsze wspomnienia. Gdy byłam mała dostałam na gwiazdkę narty, 100% plastik, żółte jak słońce- PIĘKNE! Były zdatne do użycia przez 10 minut, bowiem, jak na 7-latkę przystało, sądziłam, że są elastyczne i nie pękają. Weszłam nimi w poprzek na rów i wróciłam do domu z czterema kawałki nart w ręku:( Nigdy […]