Jak być bezdomnym turystą w Norwegii

Norwegia to nie jest kraj dla biednych ludzi. Ceny tam powalają na kolana, tak samo jak przyroda. Przepastny błękit nieba  i fiordy, które same jedzą z ręki, to wszystko znajdziesz właśnie tam.

Jeżeli podobnie, jak ja, macie niedosyt urlopowy, wybierzcie się na weekend do Norwegii. Namiot i plecak będą gwarancją niezapomnianej przygody i nie wyzerują Waszego budżetu wakacyjnego.

Spanie pod namiotem jest jak najbardziej w Norwegii dozwolone, wszelaki kontakt z natura jest szeroko praktykowany.  Radość ogromna, bo kto chciałby płacić gigantyczne mandaty, za spanie pod chmurką?

Norwegia jest więc krajem, gdzie Wasze namiotowe marzenia dotyczące miejsc do spania, przejdą najśmielsze oczekiwania. U mnie zaczęło się niewinnie. Wykupiony kilka miesięcy lot do Stavanger, niewiele mówił mi o tym mieście, a i o kraju miałam ogólne wyobrażenie. Po niespełna półtoragodzinnym locie wylądowaliśmy na norweskiej ziemi. Założenie było jedno, trzymamy się zasady low-cost holiday i w związku nastawiamy się na trekking. Hotele, hostele, campingi nie wchodziły w grę. W Stavanger byliśmy po 18, priorytetem stało się znalezienie miejsca do spania, na tyle blisko miasta, aby rano wyruszyć stamtąd promem do Tau. Po 8 kilometrowym marszu znaleźliśmy uroczy parko-lasek oddalony godzinę marszu od miasta. Przez miejsce to biegnie ścieżka rowerowa prowadząca do samego centrum i nie ma opcji, aby zgubić się.

2016-09-05 22.55.47

2016-09-05 22.54.59

2016-09-05 22.55.29

2016-09-05 22.54.43Park był zacisznym miejscem, bezpiecznym jedynym kompanem był deszcz, które poszedł sobie dopiero nad ranem.

Gdy przedostaliśmy się dnia następnego do Tau, z góry nastawiliśmy się na dłuuuugi 23 kilometrowy marsz ku Pulpit Rock w Preikestolen. Norweska mekka turystów przyciąga rzesze ludzi z całego świata, przyciągnęła także i nas. W towarzystwie słońca i częstej mżawki na Pulpit Rock dotarliśmy po godzinie 16. Przed nami była jednak ostatnia część wyprawy, zaplanowanej na ten dzień,  3, 8 kilometra  marsz ku słynnej półce skalnej. Widziałam ją jedynie na zdjęciach. Już wtedy robiła oszałamiające wrażenie. Spoceni, zmęczeni, dopięliśmy swego. Nie ukrywam, iż plecaki ciążyły po drodze coraz bardziej i czasem miałam ochotę wyrzucić swój w przepaść, byle ramiona przestały boleć. Jednak gdy przed naszymi oczami ukazała się skała…wszystko stało się lekkie, krok szybszy, a emocje sięgnęły zenitu!

Tutaj zostajemy na noc! Nie było innej opcji, miejsce to jest tak nieskalanie piękne! Patrzenie w 600 metrową przepaść jest idealną próbą leku wysokości, nogi drżą, a brak rozsądku pcha dalej, aby spojrzeć na dół. W takiej oto scenerii przyszło nam spędzić noc, poranek zwalił z nóg i nie była potrzebna kawa, by serce zaczęło bić mocniej.

2016-09-05 22.53.31

received_10206973119310754

2016-09-05 22.30.53

2016-09-05 22.52.18

2016-09-05 22.53.16

Nic jednak nie trwa wiecznie i punkt kulminacyjny krótkiego weekendu w Norwegii zbliżał się nieuchronnie. Szkoda było opuszczać Preikestolen, jednak nocleg na plaży w Solo, nad Morzem Czarnym wynagrodził rozstanie. Zamiast zapuszczać korzenie na norweskim lotnisku polecam podreptać 2, 5 km za nie i wygrzać kości w norweskim jesiennym słońcu. My mieliśmy jednak w nogach wiele więcej i gdy tylko przylożyłam głowę do materaca…padłam. Nie przeszkadzał nawet huk startujących samolotów.

2016-09-05 18.48.14

2016-09-05 18.47.48

2016-09-05 18.45.45

2016-09-05 18.48.33

2016-09-05 18.46.28

2016-09-05 18.46.51

2016-09-05 18.47.08

Norwegia potrafi zaskoczyć pod każdym względem. O dziwo zamiast przyjechać z odmarzniętym nosem przyjechałam…z przypieczonym:)  Warto porzucić wygodę i doświadczać norweskiej przyrody najpełniej jak to tylko możliwe. Norwegio kochana! Oj czuje w kościach, że jeszcze się spotkamy!

GM Pozdrawia!

8 Replies to “Jak być bezdomnym turystą w Norwegii”

  1. Aj, marzy mi się podobny weekend. Postawić namiot na skale czy w lesie, a potem iść i iść i z każdej strony mieć ten niesamowity krajobraz. A jak z dostawaniem się na lotnisko? Używaliście jakiegoś innago środka transportu poza własnymi nogami?

    1. Szliśmy na piechotę. Jedynie raz udało się złapać stopa. 5 km mniej do przejścia:) A tak ponad 70 w nogach. Da sie przeżyć, ale trzeba mieć jak najlżejszy plecak, bo z każdą godzina wydaje się być, jak z ołowiu. Plus taki, że spacerując sobie można napatrzeć się na prawdziwą Norwegię. Jest na to duuuużo czasu:)

  2. Faktycznie przy takich widokach, kawa już wręcz niewskazana. 😉
    Piękne zdjęcia, ale przeżycia jeszcze bogatsze. 🙂

    1. Jedno z piękniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam:)

  3. O to wpis dla mnie! W tym roku kupiłam namiot i postanowiłam porzucić życie wygodnej turystki. Zapisuję Norwegię z namiotem na listę priorytetową 😉

    1. Polecam tez wpis o Malcie i Szkocji. Tam również spaliśmy pod chmurką:) Spanie pod namiotem to najlepsza przygoda jakiej doświadczam i ciągle mam apetyt na więcej:) Udanego testowania namiotu:)

  4. Piękne widoki! Z resztą Norwegię znam całkiem dobrze, bo spędziłam tam łącznie 4,5 miesiąca 😀 Fantastyczne jest to, że prawie wszędzie można spać pod namiotem za darmoszkę. Trzeba się wybrać do Norwegii i zobaczyć zorzę!

    1. 4,5 miesiąca to sporo czasu, by duzo zobaczyć. eh, musiało być cudnie? Mam nadzieje, że tam wrócę i też natrafię na zorze:)

Dodaj komentarz