Christmas Calendar dla spłukanych na wyprzedażach

Zapewne nie raz  pukacie się w głowę po co Wam kolejna spódnica, buty, spodnie, bluzka, świeczka, poduszka, kubek…itd. Ja pukam się dość często, pomimo bicia się, nic się nie zmienia. Gdy widzę słowo SALE ogarnia mnie szał, to samo na widok 10%/ 20%/ 30% zniżki. Bo przecież, aż grzech nie skorzystać? CZYŻ NIE?!?!!?

Czarny piątek tego roku przyszedł do mnie już we wtorek. W trosce o Pana kuriera, który ma mnie już dość, postanowiłam nie dokładać mu zmartwień … i zakupy dostałam w czwartek:D  tym oto sposobem przegapiłam masę okazji i musiałam się  obejść smakiem.

Tegoroczne opóźnienie ze wszystkim sprawiło, że nie miałam czasu, by się wysmarkać. Nie przeszkadza mi to jednak snuć zakupowych marzeń. Jednym z nim był Christmas Calendar marki House Doctor. I nie przeszkadzała mi nawet jego cena, tylko głos rozsądku mówił zbyt głośno, aby opamiętać się:(

Źrodło: AmazingDecor.pl

Postanowiłam więc zrobić sobie taki kalendarz sama. Miałam w domu stare poszwy, znalazłam pędzelek, dokupiłam farbę do tkanin i zabrałam się do pracy. Czy polecam to rozwiązanie? hmm Jeżeli masz 10 roboczogodzin na zbyciu i chcesz skrócić ilość snu do minimum, to tak. Wiadomo, że to co zrobione samodzielnie cieszy bardziej, a i za rok miło będzie wspominać swój trud.

Na żywo prezentuje się jeszcze lepiej!

Dodaj komentarz