Sznurkowa torba na wiosnę!

Każda dziewczyna wie, że torebek nigdy za wiele. W każdej damskiej szafie musi znaleźć się co najmniej kilka. Do seksi małej czarnej, sportowa na trening, do pracy, mała na wieczorne wyjście, kolejna na zakupy, jeszcze jedna na wyjazd, walizka, kuferek na kosmetyki, do białych sukienek, do kolorowych, do rzeczy skórzanych i lnianych itd. Ile okazji, tyle torebek. Ile właścicielek, tyle koncepcji. Szczęśliwa ta, która potrafi obejść się  z jedną. Ja bynajmniej do tego grona nie zaliczam się. Moja dawna odświeżona miłość do drutów trwa. Zebrałam się w sobie i zrobiłam torbę. Oczywiście mogłam sobie kupić! Jednak z racji tego, że w tym roku mam chore noworoczne postanowienie, nie mogłam sobie na nią pozwolić.

Wracając na chwilę do postanowienia:) W tym roku wszystko co chce ubrać, nosić, eksponować…muszę stworzyć sama. Wyjątek stanowią buty, których (jeszcze) zrobić nie potrafię.

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Wystarczyło przysiąść z drutami na kilku odcinach ukochanych Desperate Housewives. Z moim kocim pomocnikiem kłębki same się rozwijały…

Fiku miku i gotową torbę będę mogła dumnie nosić, gdy tylko wyskoczę z kozaków. Jeszcze chwilę to potrwa, bo co jak co, ale wysokie cholewki uwielbiam.

Musze dodać, iż jestem typem, który w swojej torbie nosi wszystko, dlatego ogromne znaczenie ma dla mnie wielkość. Tutaj nie żałowałam sznurka. Będę więc mogła dźwigać laptopy, książki, ciukieraski i zapasowe balerinki. Jak na moje potrzeby jest idealna. A gdy przypadkiem wyleje się w środku chociażby jogurt, będę mogła wyprać ją w pralce:)

Torba będzie równie zachwycająca w kolorze miętowym, pudrowego różu, granatowym, czarnym, grafitowym – o czym już niebawem.

Chcesz być rozpieszczana? Zadbaj o siebie sama.

Będzie się działo tej wiosny:) Oj będzie!

Dodaj komentarz