Bergen, rejs ku fiordom! Ile to kosztuje?

Ile kosztuje oglądanie fiordów?  Niemało. Jeszcze droższe jest ich karmienie. Jednak zimą, gdy są w stanie hibernacji, to drugie odpada.

Wizyta w Bergen w środku polskiej i norweskiej zimy zmieniła się w niesamowicie wyjątkowe doznania, a to za sprawą fiordów właśnie. Ich sława wyprzedza je o co najmniej sto kroków. Któż o nich nie słyszał? Teraz oprócz wszystkich zasłyszanych achów i ochów, było dane również je zobaczyć.

Skąd?

Spektakularna wycieczka, którą zapamiętacie na długo, można odbyć z Zachariasbryggen  w Bergen. Niewielki wycieczkowiec zabierze Was 27 kilometrów wgłąb najskryciej położonego i bardzo wąskiego odcinka Osterfjordu – Mostraumen. Po drodze mija się także wodospad Heskjedalsfossen, z którego ku uciesze turystów będzie można napić się wody. W sezonie zimowym z racji kry na wodzie rejs może nie dotrzeć do samego Modalen, nas właśnie to spotkało:)

Ile trwa?

Rejs trwa trzy godziny, rozpoczyna się codziennie o godzinie 10:00. Startuje w kolorowego portu, potem czeka na Was surowość skał i krajobrazów, które zapierają dech!!!

Zimą?

Nie raz wyobrażałam sobie, że mam swój jacht, leżę sobie na pokładzie i pilnuje, aby równo się opalić. Na pokładzie zimą możecie pilnować jedynie, aby równo drętwiały Wam z zimna części ciała. Przy pędzącym promie wytrzymanie dłużej niż dwadzieścia minut na pokładzie, nie wchodzi w grę. Po takim czasie ciężko utrzymać nawet aparat, uroki zimy. Jednak w tej norweskiej zimowej surowości kryje się podwójne piękno. A zobaczenie tego na żywo!!!

Ile to kosztuje?

Wydatek 240 złoty za osobę to  nie mała kwota, jednak jak na atrakcję, którą być może zobaczycie raz w życiu, warto nadszarpnąć swój wakacyjny budżet.

Przejdźmy  więc do meritum, czyli cen:

Styczeń, luty, marzec i grudzień – 550,00 koron dorośli, 350,00 koron dzieci (4-15 lat)

Marzec – listopad – 600,00 koron dorośli, 350,00 koron dzieci (4-15 lat)

Bilety można zakupić z wyprzedzeniem online (tu), albo na pokładzie, płacąc gotówką, czy kartą.

Potem pozostaje już tylko patrzeć, patrzeć i wciąż patrzeć…

Nabieranie wody z wodospadu to ciekawy przerywnik, oczywiście później, na pokładzie, każdy uczestnik wycieczki obowiązkowo musi jej skosztować.

Aż dziw bierze, że tak daleko od portu ktoś mieszka:) Gapiąc się na widoki, moją głowę zaprzątały myśli, co Ci ludzie robią w takim miejscu, czym się zajmują? Może są pisarzami norweskich kryminałów? Zważywszy na przygnębiający klimat jest to wielce prawdopodobne.

Widoki imitujące wielkie lustra wyjątkowo przypadły mi do gustu. Natura wymyśliła ten zakątek świata idealnie.

 

 

 

Dodaj komentarz