Madera, ucieczka przed jesienną pluchą

Polska deszczowa jesień , to idealny czas, by uciec do cieplejszego klimatu. Niekoniecznie muszą to być gorące piaski Egiptu. Przecież nie każdy lubi wszechobecny piach we wszystkich możliwych odmianach. A może tak pojechać tam, gdzie panuje wieczna wiosna? Jest optymalnie ciepło, obłędnie zielono, pięknie i bezpiecznie. Wszystkie te cechy zawiera w sobie Madera. Ta portugalska wyspa ma wiele do zaoferowania, jednak bardzo często przegrywa rozgrywki z Wyspami Kanaryjskimi. Jak dla mnie, bije je na głowę!

Pomimo, że Madera należy do Portugalii to bliżej jej do Afryki, niż do Europy. Zaledwie 5-6 godzin lotu dzieli Polskę od tej leżącej w klimacie podzwrotnikowym wyspy, która często porównywana jest do Hawajów, z racji wulkanicznych krajobrazów, postrzępionych linii brzegowych i rajskich krajobrazów pełnych wszystkich odmian soczystej zieleni.

Jaka jest Madera?  Czym zachwyca, zaskakuje, czaruje? Z czego słynie?

  1. Wyspa wiecznej wiosny

Podzwrotnikowy klimat sprawia, że na Maderze temperatura oscyluje pomiędzy 16-ma a 22-a stopniami. Nie jest ani zimno, ani gorąco. Warunki sprzyjają zwiedzaniu i odpoczywaniu, bez konieczności uciekania przed palącym i męczącym słońcem.  Jednym słowem jest optymalnie i idealnie.

Krajobrazowo wyspa jest bardzo zróżnicowana. Ma w sobie coś z tropików, jest północo – wschodnia część momentami przypomina Amerykę Południową, porośniętą gęstymi,  soczyście zielonymi lasami. W tym naturalnym pięknie można się zatracić. Nie brakuje morskich surowych krajobrazów północy, gdzie wiatr urywa głowę, a fale złowieszczo rozbijają się o strome i skaliste wybrzeże.

Co jeszcze charakteryzuje ten zakątek świata? Z całą pewnością warto zwrócić uwagę na mnogość gatunki roślin, tych endemicznych zwłaszcza. Ta mała wyspa, może uchodzić za wielki ogród botaniczny. Na każdym kroku widać kwiaty mieniące się we wszystkich kolorach tęczy. Niektóre z nich można spotkać w polskich kwiaciarniach, jednak te rosnące w naturalnym środowisku robią najlepsze wrażenie.

Prastare lasy wawrzynowe to perełka tego obszaru. Wraz ze stromymi zboczami i dolinami tworzą piękny spektakl stworzony przez naturę. Liczne uprawy bananowców, winorośli to punkty charakteryzujące Maderę. Bogactwo flory można wymieniać w nieskończoność, tu jest po prostu pięknie.

  1. Cristiano Ronaldo

Nie każdy wie, że to właśnie na Maderze przyszedł na świat jeden z najbardziej znanych piłkarzy na świecie. Sportowe dokonania CR7 i jego osoba zostały docenione przez mieszkańców wyspy. Chociaż na pewno jest to też z całą pewnością zabieg marketingowy, który ma za zadanie przyciągnąć jak magnes turystów.

Wizerunek Cristiano wykorzystywany jest powszechnie. Piłkarz patrzy na przechodniów z wystaw sklepowych, z szyb autobusowych. Można go nawet wyściskać, bowiem w Funchal, stolicy Madery, znajduje się jego pomnik z brązu, a tuż obok niego znajduje się poświęcone sportowcowi Muzeum. Każdy fan ma możliwość zobaczyć kolekcje jego trofeów, zdjęć, plakatów, strojów, piłek itp.

  1. Wino i jeszcze raz wino

Żyzne gleby i ciepły klimat sprawiły, że wyspa stała się producentem wina z 500-letnią tradycją w tle.  Krajobraz Madery wzbogacają wszechobecne winorośle, ich uprawa to jedna z ważniejszych gałęzi gospodarki. Wachlarzy smaków wina tutaj dostatek, od wytrawnych do słodkich. Główne winnice na Maderze to Funchal, Estreito Câmara de Lobos, Ribeira Brava, Calheta, Fajă da Ovelha, Ponta do Pargo,  Porto Moniz, Ribeira da Janela, Săo Vicente, Santana,  Boaventura, Porto da Cruz, Caniço. Znawcy tego trunku powinni udać się do Old Blandy Wine Lodge, to właśnie tutaj można zagłębić się w historię wyspiarskiego winiarstwa, poznać proces produkcji, a na końcu pokosztować każdego dostępnego gatunku.

  1. Spacer nad przepaścią

Madera ma do zaoferowania masę wrażeń. To powodujące szybsze bicie serca wiąże się ze spacerem na prawdziwą przepaścią! Jeżeli więc lubicie wyzwania, jednym z nich będzie na pewno wejście na szklaną platformę widokową Cabo Girao, zawieszoną „zaledwie” 580 metrów nad poziomem morza. Wachlarz uczuć na tym niezwykłym balkonie jest nie do opisania, trzęsące się kolana, palpitacje i ten WIDOK!!! Nie co dzień ma się okazję spacerować po najwyższym klifie i patrzeć wprost na wzburzone fale Atlantyku.

  1. Jedzenie

Do duetu odpoczywania i zwiedzenia należy dodać Jedzenie! Maderska kuchnia jest niezwykle przyjazna dla żołądka. Pierwsze kulinarne skojarzenie to owoce. Te kupione na targu pachną tak inaczej, tak świeżo i niezwykle aromatycznie, przywodzą na myśl balsamy do kąpieli o egzotycznych zapachach. Jedzone na surowo, czy pod postacią puddingów (bardzo popularnych na wyspie- zwłaszcza z marakują) są rozkoszą dla podniebienia. Niektóre widziane po raz pierwszy w życiu wpędzają w konsternacje. Nie ma się  pojęcia jak się do nich zabrać.

Będąc na Maderze koniecznie trzeba spróbować orzeźwiającej ponchy na bazie soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy, zmieszanego z miodem i rumem.

Nie można zapomnieć o słodkościach, których na wyspie nie brakuje, ze słynnym miodowym ciastkiem bolo del mel. Cukiernie są na każdym kroku i naprawdę trudno się oprzeć ciastkom krzyczącym zza lady. W każdym regionie wyspy królują inne topowe słodkości, gdziekolwiek będziecie spróbujcie je wszystkie.

Madera to także raj dla smakoszy świeżych ryb, na talerzach często gości chociażby dorsz atlantycki, nie brakuje krewetek, krabów, czy ośmiornic.

Mięsożercy muszą skosztować espetady, szaszłyka z mięsa wieprzowego. Danie to jest bardzo popularne podczas lokalnych festynów, serwowane pod chmurką smakuje wybornie.

Warto być czujnym i czytać afisze na słupach. W miasteczkach często odbywają się festyny i to właśnie podczas takich uroczystości można posmakować w jednym miejscu wszystkiego, co lokalne, tradycyjne i przede wszystkim kosmicznie smaczne.

6. Wszystkie drogi prowadzą z Funchal

Funchal jest stolicą, z której rzut beretem nad morze i w góry. Pogoda jest tutaj jakby ciut łaskawsza i słońce przygrzewa znacznie mocniej i częściej, niż w pozostałych rejonach. Stolicę traktuje się często jako punkt wypadowy w głąb wyspy. Doświadcza się tego zwłaszcza podczas korzystania z komunikacji miejskiej, to stąd rozpoczyna swoje trasy większość autobusów w pozostałe rejony Madery, nie bez znaczenia jest więc stwierdzenie, ze wszystkie drogi prowadzą z Funchal.

Miasto to jest niezwykle urokliwe, rynek tętni życiem, kawiarenki są pełne ludzi, a uliczkami niespiesznie przechadzają się turyści. Jest to jedna z bardziej spokojnych stolic. Promenada wzdłuż wybrzeża zachęca do kąpieli słonecznych, zimą to właśnie tu sprzedawane są gorące kasztany, a rosnące wzdłuż brzegu drzewa przyozdobione są lampkami. Gdy tylko nadchodzi zmierzch robi się romantycznie i magicznie.

Będąc w okolicy portu, już z daleka spojrzenia przyciągają żółte wieże. Są one elementami Twierdzy św. Jakuba, to stąd roztacza się przepiękna panorama na zatokę Funchal. Spektakularny widok roztacza się również, ze wzgórza Monte, widać z niego panoramę Funchal. Monte jednak kojarzy się także z inną atrakcją, stąd można wrócić do centrum nietypowym środkiem transportu – wiklinowymi sankami. Pojazdem kierują mężczyźni ubrani na biało z charakterystycznymi czapkami. Stojąc na tylnych płozach rozpędzają wiklinowy pojazd do obłędnych prędkości i w błyskawicznym tempie można znaleźć się na dole.

Samo centrum ma do zaoferowania liczne muzea, obiekty sakralne, piękne uliczki czy skwerki. Nie ma opcji, aby się tutaj nudzić.

Dla tych co budynków nie lubią, jest alternatywa. Okolice stolicy są pełne zieleni, tak więc jeżeli kogoś pasjonuje natura, będzie miał do wyboru kilka miejsc o charakterze czysto „roślinnym”, jak chociażby Jardim Tropikal Monte Palace, Jardins do Imperador, Jardim Botanico.

7. Dach Madery

Idąc w głąb lądu (region Santana), można zauważyć, że spacer jest coraz bardziej męczący, gdyż nachylenie terenu jest spore. Po Maderze spaceruje się ciężko, gdyż do płaskich ona nie należy. Rzadko więc widać tutaj spacerowiczów, większość turystów przemieszcza się wynajętymi samochodami.

Autem można podjechać praktycznie wszędzie, nawet na dumnie wznoszący się nad stolicą szczyt Pico Do Areiro (1818 m.n.p.m). Przy odrobinie szczęścia, dobra pogoda umożliwi Wam zobaczenie, ze znajdującego się na samej górze punktu, nieziemski widok. Istnieje alternatywna – piesza trasa w to miejsce. Jest mało uczęszczana, prowadzi pomiędzy pozostałościami lasów, które kilka lat temu strawił pożar.

Miłośnicy górskich spacerów mogą przejść się szlakiem pomiędzy szczytami Pico Do Areiro i Pico Ruivo (1862 m.n.p.m). Warto, wprawdzie mocno wieje, ale kolor skał, górska roślinność i pędzące nad głowami chmury wyglądają jak żywa widokówka.

8. Dziki zachód

Każdy kto lubi mało zaludnione i dzikie miejsca pokocha zachód wyspy. Jakże odmienny od reszty Madery. Jeszcze nie tak dawno dostęp do tych rejonów był utrudniony, nowa infrastruktura drogowa zmieniła to. Z każdym przejechanym kilometrem krajobraz zmienia się, nie brakuje wodospadów, płaskowyży i tuneli! Przejeżdżanie pod górami robi wrażenie, jeszcze większe doznanie gwarantuje przejście tunelem na drugą stronę pieszo, jednak jest to dość niebezpieczne. Dlatego osobiście nie polecam!

Droga z Ribeira Brava do Porto Moniz to trasa pełna przecudnych widoków nienaruszonych przez masową turystykę. Nie znajdziecie tutaj hoteli a porozrzucane gdzieniegdzie małe wioseczki. Ich mieszkańcy pracują na okolicznych plantacjach winorośli czy bananowców.

9. Plaża mi się marzy

Madera jest wyspą pochodzenia wulkanicznego, w związku z czym nie znajdziecie tutaj białego delikatnego piasku. A jeżeli już taki zobaczycie, to są to plaże sztucznie wykreowane przy pomocy piasku z Afryki.

Nie ma tutaj również szerokich ciągnących się kilometrami plaż, za to kameralne, ulokowane w niesamowitych sceneriach. To takie perełki do opalania i oddawania się morskim kąpielom. Nie brakuje tych kamienistych, mało wygodnych, jednak widoki dookoła rekompensują wszelkie niewygody. Niemalże w każdej nadmorskiej miejscowości wygospodarowane są miejsca, w których można oddawać się kąpielom słonecznych, gdy pogoda temu sprzyja.

Jeżeli natomiast lubicie scenerie z folderów turystycznych, to musicie udać się do Porto Santo, wysepki oddalonej 50 km od Madery. Miejsce to jest w zasadzie jedną wielka plażą, za sprawą wyciętych przez kolonizatorów lasów. Porto Santo jest typowo plażowe, miłośnicy wszelakich sportów wodnych również się tutaj odnajdą. Można poznać tajniki nurkowania, żeglarstwa, popoływać czy połowić ryby.

10. Levady

I na koniec słów kilka o levadach, czyli maderskich kanałach irygacyjnych. Kiedyś pełniły kluczową rolę zaopatrując wioski w niezbędną wodę. Dziś mają dwojakie znaczenie. Obok funkcji praktycznej stały się nie lada turystyczną atrakcją, wykorzystywane są jako szlaki pieszych wędrówek. Imponująca długość lewad 2150 m rozpościera się po całej wyspie pajęczyną połączeń. Jeżeli komuś marzy się zwiedzenie Madery wzdłuż i wszerz, to wystarczy, że odpowiednio przeanalizuje sieć połączeń levad i godzinami może w ten sposób wygodnym traktem eksplorować wyspę wiecznej wiosny.

 

Madera to miejsce na wskroś niezwykłe. Do całej tej listy charakteryzującej wyspę należy dodać jeszcze ludzi, którzy sprawiają, że Madery nie da się nie pokochać. Mieszkający tu Portugalczycy są niezwykle otwarci i mają w sobie ducha południowców. Nie spieszą się, celebrują posiłki, dni i życie. Jako miejsce do życia Madera przypadła do gustu również Anglikom i Niemcom. Nie ma się co dziwić, można tutaj bowiem naprawdę odpocząć i zwolnić tempo życia.

To, co przemawia na ogromny plus tego miejsca, to bezpieczeństwo. Można się tutaj czuć jak w domu i nie bać się o swoje życie, co niestety w wielu miejscach na świecie spędza obecnie sen z powiek.

Pobyt na wyspie będzie wiązał się z relaksem w pięknych okolicznościach przyrody. I co najistotniejsze każda pora roku jest dobra, by się tutaj udać. Oczywiście jeżeli macie możliwość unikajcie szczytu sezonu,  w tym okresie przysłowiowy święty spokój może być nieco zaburzony.

Ceny na Maderze są przystępne, wybór atrakcji praktycznie nieskończony, a pogoda gwarantowana. Czego chcieć więcej?

 

Dodaj komentarz