RUMUNIA

Droga Transfogaraska, gdzie owca mówi dobranoc

Podczas gdy Stany Zjednoczone mają swoją Route 66, Rumunia ma drogę 7c. Pod tym niepozornym numerkiem kryje się majstersztyk myśli konstrukcyjnej. Czy wyobrażacie sobie, przemierzać szczyty Tatr samochodem, asfaltową drogą, którą ktoś, ot tak po prostu, poprowadził na przełaj,w tym przypadku Gór Forgaraskich. Brzmi jak bełkot szaleńca, jednak gdy poczujecie nosem swąd palącego się sprzęgła i usłyszycie konający silnik…tak jesteście…

Read more

Jak być bezdomnym turystą w Rumunii

Wakacje, wakacje i po wakacjach… Rumunia zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Gdy byłam tam po raz pierwszy w 2014 roku, wiedziałam, że na tym się nie skończy.  Tyle co planowałam wyjazd, a już jestem w domu, by segregować wspomnienia.  Ta podróż, jak moje poprzednie ostatnimi czasy, należała do tych low-cost (wg moich osobistych kryteriów kwalifikacji).  Z racji tego, iż Rumunia jest krajem wysoce elastycznym pod względem podejścia do turystów, spanie pod chmurką jest jak najbardziej możliwe. Spać można praktycznie wszędzie. Wszystko zależy od okoliczności i przede wszystkim odwagi. Dzieki malej dozie szaleństwa, miejsca, w jakich przyszło nam nocować były po prostu fenomenalne. I żaden hotel, którego, nota bene, nie było tam, gdzie chcielibyśmy spać, nie zapewniłby nam takich dobrodziejstw natury.

Read more

Czym opychać się w Rumunii? Poradnik łasucha.

Pomimo niezbyt dużego kilometrażu dzielącego Polskę od Rumunii, kuchnia tego kraju potrafi zaskoczyć nowinkami, a i nieznane dotąd  smaki przyjemnie dopieszczą podniebienie. Kuchania rumuńska do dietetycznych nie należy, pasterska dusza znajduje swoje odzwierciedlenie w potrawach właśnie. Sery, kasza kukurydziana i tłuszczyk, to nieodzowne trio. Gdybym miała wybrać jedną potrawę, która skradła moje łasuchowe serce, to z całą pewnością byłaby to…

Read more